Reliant Rialto GLS – Eye of the Tiger

Dlaczego ,,Eye of the Tiger’’? – otóż Reliant Rialto GLS szturmem zdobył moje serce niczym hit zespołu Survivor debiutujący w 82 roku. Utwór powstał do filmu Sylvestra – ,,Rocky III’’, gdzie w oryginalnej wersji piosenki słychać autentyczne ryki tygrysów. Prowadząc Relianta Rialto GLS słyszałem dokładnie te same ryki.

Zapewne większość fanów motoryzacji kojarzy trójkołowca z 15 serii Top Gear,  w którym to Jezza – orangutan wywraca się na niemalże każdym możliwym zakręcie. Bohaterem powyżej wspomnianego odcinka był model – Reliant Robin. Testowany egzemplarz jest jego nastepcą! Charakteryzował się: ,,bardziej kwadratowym aerodynamicznym nadwoziem, panelami serwisowymi, grubszym korpusem włókna szklanego i zmienionym wnętrzem’’, produkowany był w latach 1982 – 97. Tygrys pochodzi z 87 roku, – jednakże przeszedł gruntowny remont i czuje się jakby wczoraj wyjechał z brytyjskiej fabryki w Tamworth.

Założę się o butelkę dobrego whisky, ale nie mam tutaj na myśli półlitrowego Johnnie Walker’a Red label z promocji z biedronki, tylko raczej kulturalnego zero-siedem Bowmore’a, 12-latka na jednej kosteczce lodu, że zadajecie sobie pytanie czy trzeba przed jazdą, a także w trakcie jazdy gdy pokonujemy zakręty, odmawiać paciorek?

Odpowiedź brzmi – NIE. Nie zrozumcie mnie źle, nie prowadzi się w zakrętach jak wściekły gokart, który krzyczy ,,tylko na tyle Cię stać ?!, czy Ty masz w ogóle jaja ?!, chce więcej !!!’’. Oczywiście też nie przeszedłby ,,testu łosia’’, nawet po zamontowaniu dodatkowych kółeczek, z których korzystają dzieci uczące się jeździć na rowerze. Aby go wywrócić, naprawdę go trzeba sprowokować tak jak robił to Jeremy – np. zjeżdżając z górki z duża prędkością, jak na to auto, gwałtownie skręcając kierownicą. Z drugiej strony to też nie jest tak, że wsiadamy do tego auta jak każdego innego i czujemy się swobodnie – tak też nie jest. Gdy mijamy ciężarówkę jadącą z naprzeciwka – boimy się o swoje życie, gdy wchodzimy pierwsze razy w zakręty – boimy się o własne życie, a gdy wjeżdżamy na ścieżkę rowerową – czujemy się jak w swoim rodzinnym gronie.

Co z jego sercem? Serce prawdziwego sportowca cztero-komorowe bądź jak ktoś woli bardziej mechaniczną nomenklaturę – cztero-cylindrowe, o pojemności prawie 850 centymetrów. Moc na kole idealnie pasuje do tego tygrysa, – jest to, uwaga, aż 40 koni. Dlaczego piszę, że aż 40 koni, otóż waży on 430 kilogramów. Daje nam to stosunek masy do mocy 10,75 kg/KM, dla porównania szkoda, że Octavia najnowszej generacji w podstawowym silniku daje nam stosunek masy do mocy 14,41 kg/KM. Auto jak dla mnie jest cholernie dynamiczne, jak na tamte lata, w dodatku czujemy w nim prędkość mniej więcej dwa razy bardziej niż we współczesnym aucie.

Nadwozie typu fastback pomieści na pokładzie cztery osoby, gabaryty Relianta porównany do wszystkim dobrze znanego Fiata 126P, tak zwanego Malucha, uwielbianego m.in. przez aktora Toma Hanksa. Rialto GLS jest dłuższy o 40 cm, szerszy o 10 cm, natomiast rozstaw osi dłuższy o 30 cm. Wykonany jest z papieru, tektury, szkła i starych swetrów. Co ciekawe, Rialto został zbudowany w wielu różnych wariantach, począwszy od sedana, kombi, hatchback, vana, kończąc na pickupie. Drzwi, maskę, oraz bagażnik otwiera się tym samym malutkim, przeuroczym kluczykiem – ma się wrażenie, jakby był od pamiętniczka zamykanego na klucz naszej młodszej siostry, która notowała w nim swoje ,,złote myśli’’. Wracając do bagażnika, który o dziwo jak na gabaryty auta jest zaskakująco pojemny otwiera się nietypowo do dołu jak na przykład w Land Roverze Discovery – z tym, że w Reliancie trzyma się na sznurówce.

Ile to pali ? – nie wiem, wiem za to, że ma cztery biegi plus dodatkowo bieg wsteczny, napęd na tył, kierownica w związku małżeńskim z kołem przednim, pierwsza setka pojawia się na liczniku po upływie około 3 sekund, oraz to, że gdyby z jakichś przyczyn nam umarł – nie trzeba wzywać lawety, gdyż można go wziąć spokojnie na barana i zanieść do garażu.

Co ja sądzę o Reliancie Rialto GLS? – na samą myśl kręcą mi się wąsy. Każdy kilometr jest jak oddzielna przygoda, sprawia wiele radości nie tylko dla kierowcy, ale także dla przechodniów, mijający mnie policjanci pokazywali kciukiem cool – jest to fajne uczucie. Prowadzi się bardzo specyficznie – w końcu to trójkołowiec. Jest precyzyjny, szybki, mamy do niego dużo respektu, czujemy się trochę jak w resoraku Hot Wheels powiększonym o kilka rozmiarów za pomocą magicznej różdżki…

Skala wąsa

Typowy Janusz. . Typowy Janusz 3
Twardziel. Hulk Hogan. Twardziel Hulk Hogan 7
Na co dzień miły i towarzyski. Michał Wołodyjowski. Na co dzień miły i towarzyski Michał Wołodyjowski 10
Showman, sam seks. Freddie Mercury. Showman, sam seks Freddie Mercury 19